Metamorfoza czyli przed i po!
Mieszkanie było w dobrym stanie technicznym, ale wizualnie zatrzymało się w czasie, kiedy królowały meble w połysku i szarości. Zobaczcie, jak w trzy miesiące zyskało nowe życie.
- Układ funkcjonalny: Zaczęliśmy od podstaw. Choć metraż się nie zmienił, modyfikacja wymiarów poszczególnych pomieszczeń pozwoliła nam uzyskać dodatkowe miejsce, szczególnie to na przechowywanie:)
- Zmiana formy ogrzewania: zmiana ogrzewania z systemu grzejnikowego na ogrzewanie podłogowe pozwoliła lepiej wykorzystać przestrzeń. Teraz ciepło jest nie tylko odczuwalne, ale i niewidoczne.
- Materiały: zastosowano naturalne materiały takie jak kamień, drewno. Zimny błysk frontów zastąpiliśmy fakturami, które angażują zmysły.
Największym skarbem tego mieszkania są przeszklenia ciągnące się przez całą jego długość. Dzięki południowej wystawie, wnętrze jest dosłownie zalane słońcem od rana do późnego popołudnia. W tym przypadku nie traktowaliśmy światła tylko jako dodatku – stało się ono pełnoprawnym materiałem wykończeniowym.








